Strona wykorzystuje pliki cookies

Informacje zapisana za pomocą cookies i podobnych technologii używane są m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z serwisem reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu takim np. jak FireFox można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystanie z serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności serwisu.

Katalogi stron SEO
OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.
Tutaj jestes: Strona Główna
Egzotyczny ślub - Tajlandia Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 5
KiepskiŚwietny 
Autor: Yvonne Kalwarczyk - Exotic-Weddings   
14.04.2011.
advert_exotic_ok.jpg

Ślub za granicą? - proponuję Tajlandię

Jeśli marzycie o nietypowym ślubie - na przykład na egzotycznej wyspie, na  plaży, pod palmami, w otoczeniu tropikalnych ogrodów, przy zachodzie słońca i z błękitnym oceanem w tle - nie ma chyba lepszego miejsca na ziemi niż Tajlandia. Sprawdzili to już Brytyjczycy, Niemcy, Skandynawowie, Amerykanie i Australijczycy oraz ja - Polka. Idea ta wkracza powoli i nieśmiało w polskie kręgi przyszłych nowożeńców, aczkolwiek wywołuje coraz większe zainteresowanie i pozytywne opinie. Pomysł świetny, kuszący, wręcz marzenie, ale jak to zrealizować praktycznie od początku do końca, jakie koszty, jakie formalności, od czego zacząć, a co z rodziną,..... i mnóstwo innych pytań i wątpliwości.
Tym wszystkim zajmujemy się tutaj , w Tajlandii - organizujemy śluby w połączeniu z podróżą poślubną oraz dokonujemy wszystkich formalności prawnych dla par z Polski. Jesteśmy pewni, że jeśli zdecydują się Państwo na ślub w Tajlandii, to będzie to ślub Państwa marzeń.

Mistrzowie gościnności i organizacji

Tak bym nazwała Tajów i nie jest to tylko moja prywatna opinia, to ich światowy dorobek sławy. Skąd to się wywodzi? Na pewno wiele robi religia (buddyzm w większej części kraju), która propaguje medytacje, szukanie drogi do oświecenia, spokój, wyciszenie wewnętrzne i pokojowe załatwianie spraw.
Powszechnie wiadome tu jest, że poprzez złość i nerwy sprowadzasz na siebie „złe duchy” i nieszczęście. Co robi Taj, gdy sytuacja wymyka mu się spod kontroli? - uśmiecha się! Co robimy, gdy ktoś się do nas uśmiecha? - uśmiechamy się, choć czasami nam nie do śmiechu, lecz trudno się oprzeć i tego nie odwzajemnić. I tak tu wygląda, że uśmiech jest wszędzie, (nawet Rosjanie pomału dają się wciągać). Z uśmiechem przychodzi wysoki profesjonalizm usług w hotelach, restauracjach, a nawet na plażach, gdzie mamy do dyspozycji sporty wodne, tajski masaż, manicure i pedicure, świeżo na naszych oczach przygotowany lunch z owoców morza, egzotyczne i zupełnie nieznane czasem owoce, lody, sałatki, a także piwo i inne napoje. Wszystko podane do twojego stolika z parasolem, wieszakiem, koszem na śmieci i oczywiście z dodatkiem miłego uśmiechu. Koszt tego leżaka to 3 złote na dzień, a inne ceny (piwo, lody, lunch) to 3 do 5 złotych. Tajlandia jest popularnym miejscem urlopowym od lat 70-tych i mieszkańcy doszli do perfekcji, jak o nas „farangów”, (obcokrajowców) należycie zadbać.

Co mnie tu zaskakuje i bawi?

Mnóstwo.
Pierwszą rzeczą dla Polaka, na którą zwróci uwagę, jest lewostronny ruch.
Zabawne jest, że Tajlandia nigdy nie była kolonią brytyjską, a jeździmy tu po lewej stronie, ponieważ jeden z króli otrzymał w podarunku samochód Rolls Royce z kierownicą po prawej stronie, więc zdecydował dostosować zasady ruchu drogowego do tego samochodu. Co do zasad ruchu drogowego, to są one zupełnie inne, niż w Europie i trzeba obserwować ruch na drogach, by zrozumieć normy, a często ich brak oraz reguły niepisane, lecz powszechnie obowiązujące. Często praktykowana przez motocyklistów i rowerzystów jest jazda „pod prąd”, nawet na kilkupasmówkach. Nikogo to nie dziwi i jest bardzo praktyczne, szczególnie, gdy trzeba jechać przez kilka kilometrów, by zawrócić. Szkoda na to czasu i paliwa, więc trzymamy się ładnie krawężnika, a w razie konieczności używamy chodnika i jedziemy, gdzie chcemy. Policja? - oni robią to samo. Nie polecane w Bangkoku, ale inne miejsca - no problem.
Drugą rzeczą, która bawi mnie cały czas, to Tajowie na motocyklach. Pytanie: ile Tajów można zmieścić na jednym skuterze? Trzy i cztery to normalne, pięć i sześć - oglądamy się z zaciekawieniem.
Następna rzecz to dziwny paradoks. Tajowie ciągle jedzą, a jak jedzą, to myślą, co będą jeść następnie (za godzinę).... i pozostają szczupli.
Bardzo interesujący jest także ich stosunek do pieniędzy - dziś mam, to świętuję (często jedzenie i picie droższych, zachodnich trunków), a jutro? - nowy dzień – zobaczymy.
A obcokrajowcy? My raczej konsumujemy te tajskie tańsze produkty, choć powszechnie Tajowie uważają nas za „nadzianych”. Z tego też wyciągają wniosek, że skoro mamy pieniądze, to powinniśmy płacić podwójnie i taki tu zwyczaj niekiedy - inne ceny dla Tajów i podwójne dla „farangów”, co i tak jest dla nas tanio, a i potargować się zawsze można.
Zabawną historię miał mój przyjaciel, który chodził do fryzjerki po przeciwnej stronie ulicy i płacił za strzyżenie 5 złotych. Po kilku wizytach pani fryzjerka podniosła na 10 złotych, bo stwierdziła, że on jest bardzo zadowolony klient i będzie szczęśliwy płacić podwójnie.
Inny przyjaciel chciał zamówić hurtową ilość koszulek, więc targował cenę w dół, a Taj w górę. Zdezorientowany spytał, dlaczego przy większej ilości jest drożej i dostał odpowiedź: ...bo więcej roboty dla mnie!
I jak tu się nie śmiać!
Tajowie mają zupełnie inne podejście do życia, pracują długie godziny, często dobrze, jednak z bardzo relaksującym i spokojnym podejściem do wykonywanych obowiązków. Według nich praca powinna być przyjemnością i możliwością miłego spędzenia czasu.

I jak tu nie kochać tego kraju!

Do tego dochodzi 12 miesięcy pięknej pogody, z sezonem monsunowym, który jest ciągle gorący, ale ma więcej opadów. Tropikalna roślinność kwitnie wtedy na naszych oczach i jest okazja, by zamiast wylegiwania się na plaży pozwiedzać okolice, świątynie, muzea, ogrody botaniczne, farmy krokodyli, węży, obejrzeć pokazy słoni, a także kultury, tradycji i tańca czy nawet słynne przedstawienia transwestytów.
Warto tu wspomnieć, że w Tajlandii oficjalnie istnieje tzw. trzecia płeć (ladyboy), akceptowana przez rząd i społeczeństwo. Tajowie wierzą w reinkarnację i ladyboy to podobno pomieszanie ducha mężczyzny i kobiety w jednym ciele. Pełna tolerancja i zrozumienie!
I oczywiście wyspy, cudowne plaże, krystalicznie czysta i bardzo ciepła woda morska, niezwykłe krajobrazy, wodospady, zatoczki, tropikalne rośliny i przepiękne kwiaty. To jest prawdziwy raj, a ta wyjątkowa gościnność Tajów i wysoka jakość hoteli i kurortów plasują Tajlandię w czołówce destynacji urlopowych.

Tajlandia dla Polaków

Tajlandia jest popularnym miejscem do życia dla wielu obcokrajowców, w tym także Polaków, których na stałe mieszka tu podobno ponad 200 osób.
To kropla w morzu w porównaniu np. do Brytyjczyków, których w samej tylko Pattayi żyje na stałe ponad 20 tys.
Jednak mam nadzieję, że będę w stanie przybliżyć naszym rodakom ten cudowny kraj, który stał się domem dla mnie i stworzył możliwości spędzania najpiękniejszych chwil.

ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA FILMU ZE ŚLUBU W TAJLANDII
http://www.youtube.com/watch?v=9nx7tYgHHkU

Iwona Kalwarczyk
Exotic-Weddings.com
http://exotic-weddings.com/

Czytaj więcej:
Procedura legalności związku małżeńskiego zawartego w Tajlandii
 

Zawsze aktualna prognoza pogody


Copyright Tomasz Bartoszek | Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone.